Życie szkołą jest
26.11.2009 | 0.07
Moja pierwsza nauczycielka zwykła powtarzać, że uczymy się całe życie. W chłopcu, który siedząc na krzesełku wysokości teriera z poważną wadą postawy zawzięcie uwieczniał kredkami nieśmiertelny motyw “słonko, domek, drzewko, rzeczka” takie perły sztuki pedagogicznej budziły niezmierne zainteresowanie. Tak długo, jak nikt temu chłopcu nie wyjaśnił, że słowa “niezmierne” nie należy rozumieć jak “sięgające poniżej zera w stopniu uniemożliwiającym zmierzenie”.






